Oszczędności życia były już prawie w rękach oszustów. Seniorkę uratował niespodziewany powrót domownika

  • 14 sty, 2026

89-letnia mieszkanka Ostrołęki tylko dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności nie straciła oszczędności życia. Seniorka padła celem oszustów działających metodą „na wnuczka”, którzy podszyli się pod policjantkę i próbowali wyłudzić od niej ogromną kwotę pieniędzy.

Wczoraj dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce otrzymał zgłoszenie dotyczące próby oszustwa, którego ofiarą mogła paść 89-letnia ostrołęczanka. Z ustaleń wynika, że do seniorki zadzwoniła kobieta podająca się za funkcjonariuszkę Policji. W trakcie rozmowy przekazała dramatyczną historię – twierdziła, że synowa starszej kobiety miała spowodować poważny wypadek drogowy, w wyniku którego potrącona została kobieta w stanie zagrażającym życiu. Oszustka przekonywała, że synowej grozi nawet 8 lat więzienia.

Rozmówczyni utrzymywała, że istnieje tylko jeden sposób, by uniknąć aresztu – natychmiastowe wpłacenie „kaucji” w kwocie 200 tysięcy złotych. 89-latka, działając pod wpływem silnych emocji i strachu o rodzinę, uwierzyła w usłyszaną historię i była gotowa przekazać oszczędności.

Do przekazania pieniędzy jednak nie doszło. W decydującej chwili do mieszkania wróciła synowa seniorki, która uświadomiła jej, że jest to klasyczna próba wyłudzenia. Dzięki jej reakcji starsza kobieta nie straciła dorobku całego życia.

Tego samego dnia na terenie Ostrołęki odnotowano również inne próby oszustw, w których przestępcy podszywali się zarówno pod członków rodziny, jak i policjantów. Na szczęście w żadnym z tych przypadków nie doszło do przekazania pieniędzy.

Policja nigdy nie żąda przekazywania pieniędzy, wypłacania gotówki ani wykonywania przelewów w ramach rzekomych „akcji” czy „kaucji”. Każdą taką sytuację należy natychmiast zweryfikować – najlepiej kontaktując się z bliskimi lub dzwoniąc pod numer alarmowy 112.

Warto rozmawiać z seniorami i ostrzegać ich przed coraz bardziej bezwzględnymi metodami działania przestępców. Dobrym rozwiązaniem może być również ustalenie w rodzinie tzw. hasła bezpieczeństwa – prostego słowa lub zdania, które zna tylko najbliższa rodzina. W kryzysowej sytuacji pozwala ono szybko potwierdzić, czy rozmówca jest naprawdę osobą bliską, czy tylko oszustem próbującym wykorzystać emocje.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie: