We wtorek wieczorem do komendy policji w Lidzbarku Warmińskim zgłosiła się kobieta, która podróżując trasą z Górowa Iławeckiego, postanowiła pomóc błąkającemu się przy drodze zwierzęciu.
Przekonana, że ratuje zagubionego psa przed zbliżającym się mrozem, zabrała go do swojego samochodu i przywiozła bezpośrednio do funkcjonariuszy. Mundurowi, doceniając empatię kierującej, niezwłocznie podjęli decyzję o samodzielnym transporcie czworonoga do schroniska, aby zapewnić mu bezpieczne schronienie.
Sytuacja przybrała jednak nieoczekiwany obrót, gdy policjanci podeszli do pojazdu, by przejąć pasażera. Po dokładniejszych oględzinach okazało się, że pod siedzeniem nie ukrywa się pies, lecz dziki jenot. Zwierzę, wyraźnie przywiązane do nowo znalezionego ciepłego schronienia, stawiało opór i nie chciało dobrowolnie opuścić auta. Na miejsce wezwano strażaków, którzy przy użyciu specjalistycznego sprzętu bezpiecznie wydostali niespodziewanego gościa z wnętrza samochodu.
Cała historia znalazła swój finał po konsultacji z powiatowym lekarzem weterynarii. Specjalista ocenił stan zdrowia zwierzęcia i zdecydował, że może ono wrócić do swojego naturalnego środowiska. Zgodnie z tymi zaleceniami, jenot został przetransportowany i wypuszczony do pobliskiego lasu. Choć pomyłka była nietypowa, dzięki czujności kobiety i sprawnej współpracy służb, zwierzę otrzymało niezbędną pomoc i bezpiecznie wróciło do natury.