W Gdańsku w ciągu jednej doby policjanci zatrzymali czterech kierowców, którzy dopuścili się poważnych wykroczeń lub przestępstw. Wśród nich znalazł się 21-latek kierujący Mercedesem, który zignorował znak STOP. Jak się okazało, mężczyzna był pod wpływem narkotyków, a podczas przeszukania policjanci znaleźli w jego samochodzie marihuanę. Natomiast 43-latka, która prowadziła samochód bez zapiętych pasów i przewoziła pasażera również bez ich użycia, była nietrzeźwa i posiadała sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Kobieta odmówiła zatrzymania się do kontroli, ale ostatecznie została zatrzymana przez funkcjonariuszy.
Do kolejnego incydentu doszło, gdy 22-latek kierujący Audi został zatrzymany na jednej z gdańskich ulic. Podczas kontroli policjanci odkryli, że ma cofnięte uprawnienia do prowadzenia pojazdów decyzją urzędu miejskiego. Tego samego dnia w nocy zatrzymano 20-latka prowadzącego inne Audi, który również nie miał prawa kierować pojazdami z powodu sądowego zakazu obowiązującego do sierpnia 2025 roku. Z kolei we wtorek rano, 43-letni kierowca Peugeota wpadł w ręce policji po tym, jak świadek zgłosił, że mężczyzna spożywał alkohol na stacji benzynowej, a następnie odjechał samochodem. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie 0,7 promila alkoholu. Podczas przeszukania pojazdu funkcjonariusze znaleźli otwartą butelkę piwa i pustą butelkę po wódce, a mężczyzna wyjaśnił, że był w pracy i rozwoził towar do lokali gastronomicznych.
Każdy z zatrzymanych kierowców będzie teraz odpowiadał za swoje czyny przed sądem. W przypadku złamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat, natomiast za jazdę pod wpływem alkoholu lub narkotyków można otrzymać do 3 lat więzienia, wysoką grzywnę, utratę prawa jazdy oraz kolejny zakaz prowadzenia pojazdów. Za posiadanie narkotyków grozi z kolei do 3 lat pozbawienia wolności. Policja apeluje o rozsądek na drodze i przestrzeganie przepisów, aby uniknąć podobnych sytuacji.