Z bronią przyszedł do byłej, strzelił do policji. To nie mogło się inaczej skończyć

Późnym czwartkowym wieczorem policjanci z Pittsburga zostali wezwani do jednego z kompleksów  mieszkalnych w związku ze zgłoszeniem o mężczyźnie trzymającym pistolet, walącym w drzwi wejściowe mieszkania swojej byłej dziewczyny i matki jego dziecka.

Kiedy policjanci przyjechali na miejsce, zauważyli mężczyznę, który siedział na schodach prowadzących do mieszkania na drugim piętrze. Funkcjonariusze poprosili go, aby zszedł po schodach i porozmawiał z nimi. Niestety podejrzany nie chciał zejść a zaczął wchodzi z powrotem na górę. Funkcjonariusze udali się za nim po schodach prosząc go, aby się zatrzymał i nie odchodził.

Gdy mężczyzna dotarł do szczytu schodów, policjant zauważył, że w prawej ręce trzyma pistolet. Funkcjonariusze nakazali mu położyć się na ziemi i odrzucić pistolet. Podejrzany odwrócił się w stronę policjantów i wycelował pistolet prosto w nich. Oficer Odell został zmuszony do użycia  swojej broni służbowej, napastnik natychmiast upadł na ziemię, wciąż trzymając pistolet w prawej ręce. Gdy drugi policjant zbliżył się do szczytu schodów, zauważył, że napastnik wciąż celuje z pistoletu w policjantów został więc zmuszony do użycia broni.  Po oddaniu strzałów, policjanci wycofali się na dół i blisko 40 minut próbowali namówić napastnika by odrzucił broń gdyż ciągle trzymał ją w prawej dłoni. 

Dopiero przy pomocy osłon balistycznych zbliżono się do mężczyzny i zabrano mu z dłoni broń. Mężczyzna zmarł na miejscu na wskutek odniesionych obrażeń. Okazało się także, że napastnikowi wypiął się magazynek w trakcie wyciągania broni, dzięki czemu nie był on wstanie oddać strzału w kierunku policjantów będących tuż na przeciw niego.

Nagranie poniżej

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*